Co z takimi wydatkami jak opłaty za wyżywienie w żłobku, czesne za szkołę, wizyty u ortodonty, opłaty za zajęcia dodatkowe czy zakup roweru? Je trzeba ponosić niezależnie od tego pod którego rodzica opieką jest dziecko. Można oczywiście za każdym razem dzielić wszystko na pół albo kupić drugi rower. Można też ustalić, że zajmie się tym jeden rodzic, a drugi będzie przekazywał stałą kwotę alimentów.
Inny przykład: jednemu rodzicowi dużo lepiej się wiedzie, a drugi ma mniejszy budżet. Dla utrzymania poziomu życia dziecka sprzed rozstania, zasądzenie alimentów może być uzasadnione. W tym wszystkim chodzi właśnie o perspektywę dziecka, o zadbanie o jego potrzeby, o jego bezpieczeństwo materialne.
Kiedyś opieka naprzemienna nie była „na czasie”, a teraz jest i nie ma co kłócić się z rzeczywistością. Spotkaliście się z alimentami przy opiece współdzielonej? Jaki był powód ich zasądzenia?

